19.11.2010 23:08

Sukces!

Rada Miasta uchwaliła zmianę pozostałych fragmentów planu x-71 cz. 1. Zapraszam do przeczytania mojego artykułu w Echu Białołęckim.


Zmieniam Białołękę na lepsze

Trzy lata temu, gdy zadawałam pytanie: co musiałoby się stać, aby dostrzeżono problemy Zielonej Białołęki, mówiono mi: nic się nie może stać, nie masz szans. Zapomnij, nic się nie zmieni.

Piotr Wołkowiński, wybitny znawca problematyki partnerstwa lokalnego, podczas diagnozy potrzeb mieszkańców Białołęki w 2007 roku powiedział: "Jeśli chcesz zmienić sytuację, musisz najpierw określić w jakim jesteś miejscu. Tak jakbyś patrzyła na zegar. Jeśli widzisz, że mała strzałka wskazuje godz. 6.00, a powinna być na 7.00, trzeba ją przesunąć". Przytaknęłam: "dobrze, rozumiem". Zaczęłam działać i przeraziłam się - strzałka wskazywała godzinę 6 zamiast 12!


Niemalże w panice, nie marnując ani jednego dnia skrzyknęłam ludzi, wielu zaraziłam pozytywną energią. Aby ludzi zapalić - samemu trzeba płonąć. Wymyśliłam formułę działania stowarzyszenia, jako Partnerstwo Ulic - połączonych we wspólnych inicjatywach ludzi z różnych osiedli - brałam wszystko co ludzie chcieli ofiarować dla wspólnego dobra, pakowałam jak przysłowiowy "ubogi w torbę". Otaczałam się ludźmi często mądrzejszymi ode mnie. Gdy ktoś mnie ośmieszał, atakował, krzyczał, że "to nierealne!" - płakałam, ale nadstawiałam drugi policzek. Nie myślałam o sobie, myślałam o tych co na końcu "układu", o tych co śpieszą się do pracy, nie zajmują się definicją sytuacji, myślałam o dzieciach i rodzinach - dla nich działam, dla normalności.

Dziś mogę powiedzieć, udało się. Wspólnie z wieloma osobami dokonaliśmy rzeczy wielkich. Mają w tym swój udział i ludzie stowarzyszenia, i radni Białołęki (którym jestem bardzo wdzięczna za wsparcie i uchwały poprawiające życie w Białołęce), i władze miasta, i urzędnicy. Mają udział media - dzięki ich czujności i zaangażowaniu mieszkańcy mogą mieć oparcie i nie czują się samotni w chwilach trudnych. W zmianach na lepsze mam też udział i ja, poprzez osobistą determinację, pracowitość, zaangażowanie i jasno wyznaczony cel, aby przesunąć strzałkę z godziny 6 na 12.

Szansa na ład przestrzenny

9 listopada z sukcesem zakończyła się trzyletnia inicjatywa zmiany planu X-71. cz. 1. Rada Warszawy uchwaliła przystąpienie do dwóch nowych planów miejscowych: Kobiałka i Mańki część Wschodnia, które wraz z poprzednio uchwalonymi planami Mańki Zachodnie i Kąty Grodziskie zmienią cały obszar o powierzchni 670 ha.


Planiści przewidują umieszczenie na planach miejsc na usługi publiczne, edukację, kulturę. Wskazują potencjał leśny jako w części możliwą do zagospodarowania przestrzeń do rekreacji. Zacznie się planowanie inwestycji przy rejonie ul. Olesin i tym samym tereny odcięte od Białołęki, nie połączone nawet komunikacją miejską w rejonie Wojdyńskiej, Chudoby, Karczewskiej, (obszar od ul. Olesin do granicy z Markami) będą miały zarezerwowane działki na usługi I i II stopnia do obsługi z zakresu oświaty i kultury, zdrowia i bezpieczeństwa publicznego, administracji, finansów, usług bytowych, handlu detalicznego, turystyki, rekreacji i wypoczynku.

Nowe plany, tak jak i studium komunikacji wschodniego obszaru Białołęki będą podstawą zrównoważonego rozwoju tej części Białołęki. Cofnęliśmy się przed przepaścią. Gdyby te działania nie nastąpiły, Zielona Białołęka dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi byłaby nie do życia. W poprawie planu X71. cz1 pomogła moja osobista determinacja i zaangażowanie.

Wyzwaniem dla nowych władz Białołęki będzie zagospodarowanie tego obszaru w zgodzie ze zrównoważonym rozwojem. Jeśli dzięki Państwa poparciu zostałabym radną, chciałabym przeanalizować możliwość opracowania urbanistycznych koncep-cji obszaru Zielonej Białołęki i skorzystania z projektów unijnych ESPON, INTERREG IVC i URBACT.


Agnieszka Borowska
www.agnieszkaborowska.pl